Rollercoaster juniorów w Zabierzowie

rollercoasterRemisem 3:3 zakończyła się wyjazdowa potyczka Piasta Skawina z Kmitą Zabierzów. Jeśli brać pod uwagę, że w pierwszej połowie Kmita mógł wysoko prowadzić – to dobry wynik, jeśli jednak prowadzisz na 4 minuty przed końcem – to remis jest słaby. Czyli może jednak było sprawiedliwie?

Początek meczu nie zapowiadał, że będzie to dobre, emocjonujące widowisko. W grze obu zespołów widać było dużo chaosu, dużo walki i wiele niedokładności i kopania piłki na oślep. Jako pierwsi niemoc przerwali gospodarze, którzy dwukrotnie – w 20 i 36 minucie – trafili do bramki strzeżonej przez Bartka Janasa. Najpierw po stracie w środku pola, gospodarze prostopadłym podaniem uruchomili napastnika, który w sytuacji sam na sam nie miał problemów ze zdobyciem gola. Potem piłkarze Kmity wyprowadzili błyskawiczną kontrę po rzucie rożnym Piasta, a choć Janas zatrzymał pierwszy strzał, wobec dobitki był bezradny. Jednak to właśnie Bartek był bohaterem gości w tej części meczu, bo w dwóch innych stuprocentowych sytuacjach zatrzymywał gospodarzy, a raz w sukurs przyszła mu poprzeczka. W tym czasie Piast tylko dwukrotnie zagroził bramce gospodarzy.

Na drugą połowę goście, którzy na mecz przyjechali „gołą jedenastką” wyszli odmienieni. W 44 min bramkarz niepewnie interweniował po wrzutce w pole karne, do piłki dopadł Kamil Jończyk i pewnie skierował ją do siatki. Ten sam gracz doprowadził do remisu, gdy wykorzystał błąd jednego z obrońców, przejął piłkę przed polem karnym, błyskawicznie zdecydował się na strzał i to była znakomita decyzja. Juniorzy Piasta złapali wiatr w żagle i przepięknej urody bramkę na 2:3 zdobył Szymon Weiss, uderzając nożycami po wrzutce z prawej strony. Teraz to jednak gospodarze rzucili się do odrabiania strat i niestety jeden z napastników miejscowych wykorzystał złe ustawienie w obronie naszego zespołu, wpadł w pole karne i nie dał szans na skuteczną interwencję Janasowi.

– To był mecz o dwóch obliczach. W pierwszej połowie zagraliśmy bardzo słabo. Za to po przerwie gra była znakomita, wygrywaliśmy wszystko w środkowej strefie, dużą przewagę z boku boiska robił Krystian Boroń, który brał na siebie ciężar gry. Do wyniku 2:3 gospodarzom ciężko było wyjść ze swojej połowy. Jeden błąd w końcówce meczu przesądził, że wracamy z jednym zamiast trzech punktów – analizował na gorąco po meczu trener Michał Kozik.

Kmita Zabierzów – Piast Skawina 3:3 (2:0) Kmita 20′ 36′ 76′ – Kamil Jończyk 44′ 70′ Szymon Weiss 74′

Piast Skawina: Bartłomiej Janas – Mariusz Szastański, Konrad Pasternak, Igor Nowicki, Konrad Cerek – Patryk Krzywdziak, Szymon Weiss, Konrad Horwat, Kamil Jończyk – Krystian Boroń, Hubert Bartosik.